piatkosia2010 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2010

Jedyną kolędę napisaną w podziemiu (w latach 40 ubiegłego wieku) wykorzystałam. Ale jest jeszcze ta:) Nauczyłam się jej w 3 podstawówki jak śpiewałam w takim małym przykościelnym zespole muzycznym. Taaa jedyna radocha dla odciętych od świata dzieciaków z wiochy:) No dobra. wklejam tekst. 

       G               h              e         
Do naszych serc do wszystkich serc uśpionych    
  C                     D            G          
dziś zabrzmiał dzwon już człowiek obudzony      
        G             h           e             
bo nadszedł czas i dziecię się zrodziło         
    C               D             G             
a razem z nim maleńka przyszła miłośc.          
            G             C             D       
REF: Maleńka miłośc w żłobie śpi maleńka miłośc 
                  G                     C       
przy matce świętej dziś cała ziemia i niebo 
 C         D            G      
lśni dla tej miłości maleńkiej.
 
2. Porzućmy zło przestańmy złem się bawić.
I czystą łzą spróbujmy serce zbawić.
Już nadszedł czas już dziecię się zrodzło.
A razem z Nim, maleńka przyszła miłość.
 
Ref: Maleńka miłość zbawi świat,
maleńką miłość chrońmy z lękiem 
Dziś ziemia drży i niebo drży
od tej miłości maleńkiej!
Kurka, kolejne święta idą. Pewnie niczym się nie będą różniły od poprzednich, może z wyjątkiem ilości lat na karku i z tym, że dalej na święta jest. Jestem z tych, co nie lubią świętować. Stronią od obżarstwa i tłumów. No ale cóż, trzeba to jakoś przetrwać. Zwłaszcza że po sylwestrze jest powrót do normalności. Tym, którzy tak jak ja nie trawią świąt w takiej formie, życzę, żeby jakoś to przeżyli. Wiem po sobie, nie będzie łatwo. Tym którzy jednak lubią te wszystkie choinki, brak miejsca przy stole, setki, czasami podpitych gości, długie godziny szykowania itd życzę, żeby były one najlepsze, jakie sobie potrafią wymyślić.
Co do nowego roku. Wystarczającym będzie życzyć, coby był lepszy niż poprzedni. Trzymajcie się. :*

Brak komentarzy

Panie. Jak misjonarka mówię: Oto jestem. Oto jestem, u progu misji, jaką mi wyznaczyłeś. Boję się i czuję że brak mi sił. Jednak wiem, że nie dajesz mi nic, czego nie mogłabym przeskoczyć. Pokładam ufność w Tobie. Kocham cię Boże i kocham dzieci twoje między których mnie posłałeś. Panie, daj mi rozpoznać co mam czynić. Nie daj mi zagubić się. Nie jestem katoliczką (mimo iż tak w papierach widnieję), a wybrałam „wąską drogę” jaką podyktowało mi serce. Wiem, że najważniejsza jest służba dla innych i miłowanie wszystkich istot. Jeszcze za dużo we mnie lenistwa a za mało służby w miłości. Nie, to co robię to nic. Nic względem tego, czego Ty panie ode mnie wymagasz. Tak wiele spraw olewam. Tak często poddaję się słabości mojego organizmu zamiast wyciągnąć z niego 200%. Daj mi Panie sił i łask bym mogła podołać wszystkiemu, co dla mnie zaplanowałeś. Składam się w ofierze za wszystkich tych, wśród których mnie posłałeś.

Amen


  • RSS