Panie. Jak misjonarka mówię: Oto jestem. Oto jestem, u progu misji, jaką mi wyznaczyłeś. Boję się i czuję że brak mi sił. Jednak wiem, że nie dajesz mi nic, czego nie mogłabym przeskoczyć. Pokładam ufność w Tobie. Kocham cię Boże i kocham dzieci twoje między których mnie posłałeś. Panie, daj mi rozpoznać co mam czynić. Nie daj mi zagubić się. Nie jestem katoliczką (mimo iż tak w papierach widnieję), a wybrałam „wąską drogę” jaką podyktowało mi serce. Wiem, że najważniejsza jest służba dla innych i miłowanie wszystkich istot. Jeszcze za dużo we mnie lenistwa a za mało służby w miłości. Nie, to co robię to nic. Nic względem tego, czego Ty panie ode mnie wymagasz. Tak wiele spraw olewam. Tak często poddaję się słabości mojego organizmu zamiast wyciągnąć z niego 200%. Daj mi Panie sił i łask bym mogła podołać wszystkiemu, co dla mnie zaplanowałeś. Składam się w ofierze za wszystkich tych, wśród których mnie posłałeś.

Amen