Jedyną kolędę napisaną w podziemiu (w latach 40 ubiegłego wieku) wykorzystałam. Ale jest jeszcze ta:) Nauczyłam się jej w 3 podstawówki jak śpiewałam w takim małym przykościelnym zespole muzycznym. Taaa jedyna radocha dla odciętych od świata dzieciaków z wiochy:) No dobra. wklejam tekst. 

       G               h              e         
Do naszych serc do wszystkich serc uśpionych    
  C                     D            G          
dziś zabrzmiał dzwon już człowiek obudzony      
        G             h           e             
bo nadszedł czas i dziecię się zrodziło         
    C               D             G             
a razem z nim maleńka przyszła miłośc.          
            G             C             D       
REF: Maleńka miłośc w żłobie śpi maleńka miłośc 
                  G                     C       
przy matce świętej dziś cała ziemia i niebo 
 C         D            G      
lśni dla tej miłości maleńkiej.
 
2. Porzućmy zło przestańmy złem się bawić.
I czystą łzą spróbujmy serce zbawić.
Już nadszedł czas już dziecię się zrodzło.
A razem z Nim, maleńka przyszła miłość.
 
Ref: Maleńka miłość zbawi świat,
maleńką miłość chrońmy z lękiem 
Dziś ziemia drży i niebo drży
od tej miłości maleńkiej!
Kurka, kolejne święta idą. Pewnie niczym się nie będą różniły od poprzednich, może z wyjątkiem ilości lat na karku i z tym, że dalej na święta jest. Jestem z tych, co nie lubią świętować. Stronią od obżarstwa i tłumów. No ale cóż, trzeba to jakoś przetrwać. Zwłaszcza że po sylwestrze jest powrót do normalności. Tym, którzy tak jak ja nie trawią świąt w takiej formie, życzę, żeby jakoś to przeżyli. Wiem po sobie, nie będzie łatwo. Tym którzy jednak lubią te wszystkie choinki, brak miejsca przy stole, setki, czasami podpitych gości, długie godziny szykowania itd życzę, żeby były one najlepsze, jakie sobie potrafią wymyślić.
Co do nowego roku. Wystarczającym będzie życzyć, coby był lepszy niż poprzedni. Trzymajcie się. :*