piatkosia2010 blog

Twój nowy blog

1. Nie było miejsca dla Ciebie
w Betlejem w żadnej gospodzie
i narodziłeś się, Jezu,
w stajni, w ubóstwie i chłodzie.

Nie było miejsca, choć zszedłeś
jako Zbawiciel na ziemię,
by wyrwać z czarta niewoli
nieszczęsne Adama plemię.

2. Nie było miejsca, choć chciałeś
ludzkość przytulić do łona
i podać z krzyża grzesznikom
zbawcze, skrwawione ramiona.

Nie było miejsca, choć szedłeś
ogień miłości zapalić
i przez swą mękę najdroższą
świat od zagłady ocalić.

5. Gdy liszki mają swe jamy
i ptaszki swoje gniazdeczka,
dla Ciebie brakło gospody,
Tyś musiał szukać żłóbeczka.

A dzisiaj czemu wśród ludzi
tyle łez, jęków, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy!

Nadeszły kolejne święta. Dzień taki jak każdy inny. Wschód i zachód słońca, śniegu nie ma, chmury, deszcz, a jednak. Coś sprawia, że jest to szczególny czas. Czas, w którym chcemy być z bliskimi, zapychamy sieć życzeniami i dajemy popalić poczcie. Dlaczego? Cofnijmy się do roku 1970 przed erą linuxa, do chwili, gdy narodził się legendarny Jezus Chrystus z Nazaretu, a raczej z Betlejem. Jego historia była od początku nam bliska. Nigdzie nie chciano dać lokalu ciężarnej. Maleństwo musiało narodzić się w nieludzkich warunkach. Pierwszy, niewyraźny jeszcze obraz, który ukazał się jego oczom to stajnia, zwierzęta, i troskliwi rodzice. Potem pastuszkowie, którzy pewnie po prostu wracali z pastwisk i przyszli zamknąć tam na noc swoje zwierzęta. Oni nawet nie byli świadomi, że wezmą udział w cudzie, którym jest każde narodzenie człowieka. Twoje też było cudem. On- podobnie jak my po prostu chciał wiedzieć. Jako 12 letnie dziecko już przesiadywał między uczonymi. Podobnie jak my- wiele ryzykował głosząc swoje poglądy i żyjąc nimi. Ale czy my bylibyśmy w stanie oddaqć życie za to czym żyjemy? Maleńki Jezu. Już ponad dwa tysiące lat temu narodziałeś sie na ziemi. Proszę, wstąp także do undergroundu. Tylu tam na ciebie czeka. Wielu szuka cię, inni nawet nie przyjęli do wiadomości twego istnienia. Jezu, narodzileś sie w stajence, narodż się w sercach nas wszystkich. Małych i dużych, kobiet i mężczyzn, dzieci i dorosłych, podwładnych i władających, adminów i userów, newbie i masterów, lamerów i hackerów, ogrodników i rzeźników, chorych, samotnych, więźniów, jeńców, bogaczy, partaczy, wszystkiego co żyje i nie żyje. Niech nikt nie będzie sam. Niech na ziemi, pod ziemią i w niebie udzieli się twój pokój. Niech wszystko będzie lepsze. Niech cały rok będzie lepszy. Tym wszystkim, którzy to czytali życzę zdrowych i pogodnych świąt, oraz tego, czego sami sobie życzycie.

http://podzielsieoplatkiem.pl/piatkosia
, 408793/

Jeszcze jednego posta w okresie świątecznym napiszę, ale pomyślałam ze coś machnę jeszcze. Przygotowania świąteczne skłoniły mnie do kilku przemyśleń. Zauważyłam, że nie wykorzystuję swoich mozliwości w 100%. Zdarza się że przymulam albo się lenię. To mnie wkurza, ale jest nad czym pracować. Poza tym mam dosyć wysyłania mnie do szafy i kilku innych zagrywek, które oferuje mi szkoła. jak na razie: z polskiego dostałam sie dalej, 3 miejsce w konkursie unijnym. Dopisałabym więcej, ale mnie z kompa zganiają.

Jak pisałam, mój udział w olimpiadach to istne igrzyska olimijskie. I tak. Z Intersieci dostałam się do 2 etapu. Jak mi poszło, dowiem się 9 stycznia. Z olimpiady matematycznej doszłam to 3 etapu (wojewódzki). Z Polskiego moja praca przeszła dalej i jest poddawana kolejnemu etapowi. Jak przejdzie, czeka mnie wyjazd do Zielonej Góry:) W czwartek konkurs  tematyce unjnej etc. Nie ma czasu nawet się do lekcji przygotować a i tak się go na  IRCu trwoni nie raz. Zapraszam do mnie na #listekklonu ( irc.quakenet.org). Tam są moi najfajniejsi kumple z tych „wirtualnych”. Na prawdę są spoko. A w dodatku nieźli z nch specjaliści. Wątpie żebym w ciągu 1.5-3 lat mogła mieć z nimi wspólny temat. Jak na razie muszę się podszkolić troszeczkę:). Poza tym ciekawych ludzi można znaleść na #polska ( na efnet i quakenet) czy #hack.pl z quakenetu. Na innych kanałach bywa różnie. Czekam z niecierpliwością na powrót forum hack.pl. Tak to jest jak jakiś pożal się boże hackierzyna narobi bałaganu na serwere. tacy tylko psują opinię prawdziwym hackerom którzy łamią by łamać i by się podszkolić. Piszę ze szkolnych maców, także jak ź z ż podmienię lub na odwrót to proszę mi wybaczyć.

Znowu „igrzyska olimpijskie”. Zastanawiam się czy nie przystopować w przyszłym roku z ilością olimpiad. Z kilku powodów z resztą.

  • moje oceny w szkole zjeżdźają wtedy w dół
  • nie mam czasu na to co naprawdę lubię
  • mam mniej czasu na trenowanie
  • i tak nie zajmuję wysokich lokat

Jednak kto, jak nie ja będzie reprezentował naszą szkołę? Chłopakom się raczej nie chce, a promować szkołę jakoś trzeba. Więc chodzę na wszystko co popadnie i cóż, nic z tego nie mam. No może prócz jednego. Przechodzę w ten sposób trening uodparniający przed stresem egzaminacyjnym. Na maturę jak znalazł.

I trudno

Brak komentarzy

Dzisiejszy dzień nie był zbyt dobry. Mały kłopocik na geografii i ta akcja z Miką. Nie ma przebacz. Ale zapomniała z kim zadarła. Co do podziemia, na razie ostrożnie i powoli sie zagłębiam. Zobaczę jak będzie

Kolejny wpis

Brak komentarzy

No więc tak. Siedzę dzisiaj w domciu, bo koledzy poszli oddawać krew a ja nie mogłam. Postanowiłam więc machnąć parę słów. Otuż zaczęłam zagłębiać się w te sprawy do tego stopnia, że wylądowałam w podziemiu. Ale mniejsza o to. Postanowiłam wziąć sie w garść i podnieść swój poziom w IT. Mam w tych staraniach kilku sojuszników:) Którym dziękuję za dotychczasową współpracę. A co do podziękowań: Dziękuję wszystkim, którzy wierzyli we mnie, nawet gdy ja w siebie nie wierzyłam. Dotyczy to zarówno mojego środowiska rodzinnego, szkolnego, i wirtualnego. Trochę się tych ludków nazbierało. Nie musze ich wypisywać tutaj. Każdy wie, czy do niego kieruję te słowa czy nie. Co do mnie, przede mną długa i nieprosta droga na szczyt. Czy podołam? „Na szczyt się zawsze wchodzi pod górę” jak pisałam w jednym ze swoich kawałków hip-hopowych. W końcu moje motto życiowe od 2006r. brzmi „jeśli nie będziesz mieć pod górkę, nigdy nie dojdziesz na szczyt.” Pozdrowienia dla wszystkich moich znajomych, dla uczniów i kadry ZS Witnica oraz dla stałych bywalców EFnetu i QuakeNetu.

Dzisiaj żadnych sensacji nie będzie. To mój pierwszy wpis, więc nie będę się rozpisywać. Czemu piszę? Bo zaczęłam czuć taką potrzebe po prostu. O czym będzie mój blog? O wszystkim i o niczym. Więc nie wiem czy warto czytać. Ale jeżeli ktoś mimo wszystko uważa że tak, to proszę bardzo. Miłej lektury.


  • RSS