Język Polski

Matura ustna

Nie będę specjalnie skupiać się na ustnej części matury. Powiem ci tylko tyle, że nie warto jej kupować. Zakładam, że podobnie jak ja, jesteś w technikum, więc z ciebie wielki humanista nie jest, ale to nie powód, żebyś kupował(a) sobie prezentację. Robiłam kilka na próbę. Dam ci sposób (tak tak, mam na to bata „prezentacja.batJ”) jak zamienić przygotowanie się do tej części w przyjemność (o ile w ogóle można tak powiedzieć). Zacznij od wyboru odpowiedniego tematu maturalnego. Pomiń te z literatury (to co, że jest ich więcej) które wiążą się z czytaniem długich i nudnych lektur. Nie oszukujmy się. W ubiegłych latach zanudzały cię, lub ograniczyłeś się do streszczeń, teraz nagle ci się one nie zaczną podobać. A niestety przygotowując się do takich tematów, co nieco będziesz musiał przeczytać. Jeżeli podobnie jak przed omawianiem lektur na zajęciach z Języka polskiego ograniczysz się do streszczeń, egzaminatorzy podczas rozmowy po prezentacji nie będą mieli o czym z tobą rozmawiać. Przypominam, że powinieneś znać treść książek, które wypisujesz w literaturze podmiotu i przedmiotu. Skup się więc na tematach z języka. Tam musisz zaznajomic się z „teorią” – czyli jedna, średniej objętości książka wystarczy. Co ciekawe nie musisz tam wyszukiwać wszystkiego o bohaterach, pamiętać wydarzeń, przytaczać z kapelusza opisy… Nic z tych rzeczy. Masz tam tak jak na przedmiotach ścisłych czystą teorię, którą znając język ojczysty możesz wziąć na logikę. Ewentualnie jeszcze będziesz musiał przeczytać kilka krótkich książek opisujących twój problem. Jak widzisz, te wszystkie „Potopy”, „Nad Niemnem” czy „Lalki” Możesz sobie podarować. Ale materiał do prezentacji skądś zebrać trzeba. I tutaj masz właśnie pole do popisu. Ja wykorzystam swoje doświadczenie z Olimpiady. Czyli będę zbierała niekonwencjonalny materiał bezpośrednio od ludzi i z literatury nie związanej z przedmiotem. Pamiętaj, że oceniają cię poloniści. To co zazwyczaj słyszą od uczniów z humana to jak zdarta płyta. Wciąż to samo. Zaskocz ich czymś, czego jeszcze nie widzieli. Oczywiście mile widziane jest, byś nagiął temat na swoją dziedzinę. Oczywiście ostrzegam byś tematu przypadkiem nie zmieniał, bo pomyślą, ze go nie zrozumiałeś. Staraj się mówić poprawną polszczyzną. Jeżeli używanie danej gwary czy dialektu wynika z twojego tematu, możesz go użyć, by potwierdzić swoją tezę, wykazać jego wpływ na język ogólnopolski, lub zaprezentować jak brzmi etc. Ale nie zapominaj przy tym, że zdajesz maturę z Polskiego, a nie z jakiegośtam. Traktuj go tak samo, jak ci, którzy wybrali tematy z literatury –cytaty. Powinieneś zachować wówczas odpowiednie proporcje między dialektem, a językiem urzędowym. Oczywiście, jeżeli zdajesz np. Kaszubski, to proporcje się odwracają i mówisz głównie po kaszubsku. Jak zbierać materiał? Jeżeli chodzi o tematy językowe, materiał cię wręcz otacza. Ludzie z którymi się komunikujesz, literatura którą czytasz, czy nawet odpowiednio dobrane strony internetowe. Potem tylko wybrać to, co pasuje do przykładu opisującego twój temat. Jak widać, ominięcie problemu zanudzających lektur nie oznacza lenistwo, a wręcz przeciwnie. Z tym, że praca którą włożysz w przygotowaniu własnej prezentacji będzie ciekawa i na pewno dostarczy ci wiele satysfakcji. Jeżeli cię coś interesuje, możesz próbować tematy z grupy „Związki literatury z innymi dziedzinami sztuki.”, ale ja i tak polecam te z grupy „język”. Dlaczego odradziłam te z grupy „Literatura” już pisałam.            Nie ma co uczyć się fragmentów na pamięć. Zauważyłam to u moich rówieśniczek w zeszłym roku. Jak człowiek jest w stresie, i tak zapomni. A po co ci dodatkowy stresik? I tak będziesz go miał w nadmiarze.             Pewna starsza koleżanka (o ile można tak powiedzieć) powiedziała: „Jak wejdziesz na ustny egzamin uśmiechaj sie ,bo z poważnym smutkiem czy powaga będę wiedzieć ze nic nie umiesz tak dajesz im sygnał ,ze sie dobrze przygotowałaś”. To dosłowny cytat z naszej rozmowy GG.