<br><br> <h2>Korzeń</h2><br>
Tego  drzewa miałam nie ruszać<br>
Ale  chęć poznania była silniejsza i popełniłam grzech.<br>
Poznałam prawdę i wiem co dobrem, co złem. <br>
Słodki owoc ciekawości. Zjadłam go. Wchłonęłam w siebie. <br>
Ktoś powiedział, żebym w końcu spróbowała,<br>
Posmakowała wolności, poczuła dreszczyk emocji.<br>
Chwila zabawy i nieomylny skłamał, gdy zapytałam kim jestem.
Teraz już wiem, że nie jestem bezpieczna. <br>
Pozory prysły jak bańka mydlana, już wiem czego się bać.<br>
A mówili- ciekawość to pierwszy stopień do piekła.<br>
Tak ale… Stało się. Jestem tu, nic tego nie zmieni.<br>
Prawda to stan, a wszystko co istnieje, to wypadkowa sprzeczności<br>
Teraz sięgam, gdzie wzrok nie sięga, ale nie patrzę pod nogi.<br>
Upadam, bo taka jest moja natura.<br>
Jestem Ewą. Wygnaną z bezpiecznego raju<br>
Za zerwanie owocu z drzewa, by zobaczyć czym ono jest naprawdę.<br>